21 kwietnia 2011 Wielki Czwartek
Nie zauważywszy upływu czasu czytałam książkę. Była dla mnie wszystkim . Wspomnienia zawarte w mojej głowie , przyjaciele , którzy próbowali uwolnić mnie z tzw. koszmaru nocy , ale czy ktoś spytał czy ja tego pragnę ? Czy będę szczęśliwa bez książek ? Myślicie sobie "jakiś tam mól książkowy" Właśnie nie !
Moją jedyną książką jaką w życiu przeczytałam do końca była saga Zmierzch , Księżyc w Nowiu , Zaćmienie i Przed Świtem. Nic po za tym nie przykuwało mojej uwagi.
Przygoda z wampirami rozpoczęła się kiedy dziewczyna mojego wuja otworzyła małą księgarnię . Przesiadywałam w niej można powiedzieć każdego dnia po parę godzin szukając wymarzonej książki dla siebie . Harry Potter był nawet niezły ,ale to opowieść Stephenie Meyer dostała się do mojego wnętrza na zawsze je odmieniając.
Stałam się dziewczyną z kompleksami praktycznie bez marzeń. Stereotypy o wampirach ,które dotychczas znałam w ogóle nie pasowały do tego co pisało w książce. Nadprzyrodzone istoty były sprytne . Wcale nie przemieniały się w nietoperza , wychodziły na słońce ,ale nie spalały się. Cierpiały tylko wtedy kiedy doskwierał im głód krwi.
Poznając motywy przewodnie Zmierzchu stałam się tj.narkomanką. Moim uzależnieniem było czytanie , tak jak dla Edwarda zapach Belli. Odrywałam się od rzeczywistości , nie pozwalałam sobie na nic .Nie uczyłam się , bo po co ? Przecież Zmierzch jest ciekawszy .
Moja wyobraźnia przebudziła się. Opowieść o Wampirze i Śmiertelniczce była świetnym pomysłem . Szkoda , że autorka napisała ją po kilku latach wydania Pamiętników Wampirów. I tak się nie dowiemy której z pań ten pomysł zaświtał jako pierwszy. Stało się oczywiste , że to nie będzie to samo.
Saga Zmierzch działa na czytelników zbyt kusząco . Są oni nie obecni w świecie realnym i przenoszą się niczym do Narnii gdy otwierają książkę Twilight .Ich mózg zaczyna uważać , że to wszystko prawda , że wampiry istnieją i tak naprawdę nie jesteś bezpieczny , bo nie wiadomo czy potrzebują zaproszenia do twojego domu. Wiem co mówię , bo przechodze przez to każdego dnia.
Od początku zaprzyjaźniania się z książką moim marzeniem było spotkać wampira , stać się wampirem ! Chciałam doznać tego uczucia , smaku krwi . Umrzeć i nie martwić się czy tak naprawdę moi bliscy się martwią , zostawić świat i uczucia ludzkie za sobą , a poznać inny świat .
Chcę przekonać wszystkich , że ta książka was zniszczy . Nie zatracajcie się. Dlatego będę wam opowiadać co myślę , przeżywam i czuję. Nie zależy mi na komentarzach , ale jeśli wśród was znajdzie się osoba ,która jest tak samo chora psychicznie niech napisze do mnie . Będę próbowała ci pomóc .
A tym czasem zapraszam do rozwiązania mojego quizu o Zmierzchu :]
Zmierzch < --- kliknij :]